Tag - od

1
Pan od muzyki

Pan od muzyki

„Pan od muzyki” reżyserii Christophe’a Barratiera przez miesiące nie schodził z afiszów francuskich kin. Choć jest remakiem filmu „Słowicza klatka” z 1945 roku, w ciągu kilku tygodni od premiery został obejrzany przez ponad 5 milionów widzów w samej ojczyźnie wielbicieli żabich udek. Czym urzekła Francuzów ta produkcja?

Clement Mathieu, tytułowy bohater w polskiej wersji językowej, znajduje się na życiowym zakręcie, zarówno w sferze osobistej jak i zawodowej, przez co podejmuje pacę w internacie dla trudnej młodzieży „Dno stawu”. Już sama nazwa dobitnie pokazuje, w jakim miejscu znalazł się nasz bohater. Ośrodek jest zarządzany twardą ręką, panują w nim żelazne zasady wprowadzone przez dyrektora Rachina, a jedną z naczelnych stanowi powiedzenie „Akcja – reakcja!”.

pan_od_muzyki04Każde nieposłuszeństwo jest przykładnie karane, a jego konsekwencje spadają nie tylko na sprawcę, ale na całą grupę. Wobec takiego postępowania Clement jako człowiek o łagodnym usposobieniu czuje niechęć, choć początkowo przeraża go zarówno nieprzejednany przełożony, jak i trudna młodzież sprawiająca ciągle jakieś problemy. Mimo to każdy dzień pracy dodaje mu animuszu.

Zajmuje stanowisko wychowawcy oraz nauczyciela muzyki, chociaż w tej ostatniej profesji czuje się wypalony, już od pierwszych zajęć objawia swój talent dydaktyczny. Nawiązuje z chłopcami dobry kontakt, stara poznać się ich potrzeby – a nawet marzenia. Dzięki pomocy swojego poprzednika Clement odnajduje sprawcę wypadku, w którym woźny zostaje poważnie zraniony. Winowajca jednak nie trafia w ręce dyrektora, lecz udaje się do izby chorych, gdzie poprzez pomoc przy łóżku poszkodowanego ma odpokutować swój niecny uczynek.

pan_od_muzyki03 pan_od_muzyki02

 

 

 

 

 

 

Dzięki swojej mądrości i wielkiemu sercu nauczyciel skłania podopiecznych do nauki śpiewu. Z czasem rozpala w nich pasję do muzyki, a co ważniejsze sam znowu odnajduje radość w tym co robi. Odkrywa również wielki talent wokalny Pierre Morhange, lecz czy przekona biedną matkę do posłania syna do Konserwatorium?

pan_od_muzyki05

Inni nauczyciele widząc, że pomysł Clementa angażuje energię chłopaków w pożyteczną działalność zamiast w psoty, zaczynają popierać dążenia kolegi do stworzenia chóru, będąc jednocześnie w opozycji do dyrektora Rachina. Ten staje okoniem wobec planów podwładnego. Dodatkowo losowe wydarzenia sprawiają, że Clement już niedługo może znowu stracić radość życia.

Film, choć pozornie opowiada historię jakiegoś francuskiego nauczyciela uczącego w internacie, jest tak naprawdę czymś więcej – obrazem o miłości i konsekwencjach jej braku: miłości do muzyki, podopiecznych, przyjaciół, a jej braku wobec podwładnych, dzieci. Jeśli kogoś nie przekonuje piękne przesłanie „Pana od muzyki”, to na pewno urzeknie go chór chłopięcy towarzyszący widzowi przez większą część seansu. 

pan_od_muzyki07